Wolne rodniki – terroryści w ludzkim organizmie cz. 2

Nie jest tak, że wolne rodniki czyhają na swoja szansę w jakimś ciemnym zakamarku naszego ciała, lecz powstają wraz z każdym dokonany przez nas oddechem. Nasza przemiana materii potrzebuje wdychanego tlenu po to między innymi, by rozłożyć substancje zawarte w pożywieniu, przede wszystkim tłuszcze, białka i węglowodany. Tlen łączy się z cząsteczkami tych substancji i pomaga je rozłożyć. W procesie utleniania, czyli łączenia się cząsteczek tlenu z innymi cząsteczkami, wyzwalana jest energia, niezbędn dla komórek organizmu.

Co to ma wspólnego z wolnymi rodnikami? Otóż podczas utleniania – procesu pozyskiwania energii – produkowane są ogromne ilości wolnych rodników, które mogą od razu zaczynać swe niszczycielskie dzieło wr organizmie. Jak widać, także procesy niezbędne do życia, tzn. oddychanie i wytwarzanie energii, ma swoje ciemne strony.

Aie inne substancje również wytwarzają wolne rodniki w naszym organizmie. Należy do nich na przykład dym papierosów}’ i alkohol, promienie ultrafioletowe, rentgenowskie i wiele różnych trucizn, z którymi organizm styka się codziennie poprzez pokarm, wodę i powietrze. Nikt nie może uchronić się przed tymi niebezpiecznymi cząsteczkami.

Można jednak jakoś zaradzić tym terrorystom w naszym organizmie. Na szczęście istnieją przeciwutleniacze, które oferują ochronę prze wolnymi rodnikami. Do substancji tych zalicza się między innymi witaminy, przede wszystkim C i E, ale także pierwiastki śladowe, takie jak selen, przyjmowane wraz z pożywieniem. Frzeciwutleniacze zawieszają się na wolnych rodnikach i „rozbrajają” je. Dzięki temu zapobiegają powstawaniu raka i wielu innymi chorobom. Liczne badania naukowe wykazały pozytywne działanie przeciwutleniaczy i pokazały, że człowiek, który przyjmuje dostateczną ilość tych substancji, jest lepiej chroniony przed rakiem i innymi niebezpiecznymi chorobami.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *