Samuel Yen i jego eksperyment

Samuel Yen z uniwersytetu w San Diego zajmował się ubocznie tą tematyką. Poddał doświadczeniu 13 kobiet i 17 mężczyzn w wieku do 40 do 70 lat, podczas którego otrzymywali 50 mg DHEA dziennie. Inna grupa otrzymywała placebo. Eksperyment trwał 6 miesięcy. Po dwunastu tygodniach spytano uczestników, czy zaobserwowali jakąś zmianę w swych libido. Mężczyźni, którzy przyjmowali DHEA ocenili swój popęd seksualny jako trochę lepszy niż ci, którzy otrzymywali placebo. U kobiet nie stwierdzoną żadnej różnicy Toteż Yen wywnioskował, że hormon ten nie ma większego wpływu na popęd płciowy.

Inni naukowcy doszli jednak do całkiem innych wniosków. Stwierdzili istotny wzrost libido i większą radości z seksu u kobiet, które na początku klimakterium przez krótki czas otrzymywały DHEA.

Co należy teraz sądzić o relacjach tych, którzy zażywali DHEA? Czy udawali tylko, że mają więcej radości z seksu niż przedtem? Czy mężczyźni kłamali, mówiąc, że mają mniej problemów z erekcją, od kiedy łykają DHEA? Trudno powiedzieć, ponieważ w sprawach seksualnych wiele rozgrywa się w sferze umysłu. Mogło być na przykład tak, że kobiety i mężczyźni zażywający ten hormon, przekonani byli, iż może on im pomóc w problemach seksualnych. Głęboka wiara czasami rzeczywiście pomaga – jest to słynny efekt placebo. Wielu naukowców jest jednak zdania, że DHEA niewątpliwie wzmacnia libido, a przynajmniej może przyczyniać się do udanego życia seksualnego w podeszłym wieku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *