Ochota na słodycze: nieszczęsne, błędne koło

Otyłość w podeszłym wieku często idzie w parze z nadmierną produkcją insuliny i mniejszą wrażliwością komórek organizmu na ten hormon, o czym już wiemy. W efekcie może pojawić się cukrzyca typu II. Czy wiedzieli jednak państwo, że zmniejszona zdolność komórek do reagowania na insulinę może przyczynić się do przyrostu ciężaru ciała?

Być może opisana sytuacja wyda się wam znajoma: jemy czekoladę lub cukierka. Potem myślimy, że zaspokoiliśmy swój głód słodyczy, jednak wkrótce znów opanowuje nas pragnienie zjedzenia czegoś słodkiego. Zaspokajamy je, tłumiąc wyrzuty sumienia z powodu figury. W końcu od jednego cukierka nie utyję przecież aż tak bardzo! Jeśli macie szczęście, wasz apetyt na słodycze w tym momencie mija, ale może być równie dobrze i tak, że ciągle powraca. Na biodrach stopniowa rośnie warstwa tłuszczu, a my złościmy się na siebie, że ulegamy naszym słodkim zachciankom.

Winę za ten problem może ponosić insulina. Wszystkie produkty spożywcze zawierające cukier (trudno tu mówić o „pożywieniu”), bardzo szybko podnoszą poziom cukru we krwi. Można powiedzieć, że drogi krwionośne zalewrane są nagle przez cukier. Stanowi to poważne wyzwanie dla trzustki. Musi bardzo szybko przygotować dużą ilość insuliny, aby skierować cukier z krwi do komórek i przez to obniżyć jego poziom we krwi.

W sytuacji tak dużego wysiłku trzustka okazuje się nadakty wna i wydziela czasem zbyt wiele insuliny do krwi, niz to jest konieczne. aby przetransportować glukozę do komórek. Czyli poziom cukru we krwi nie wraca do normalnej wartości, lecz spada bardziej niż było to w istocie potrzebne. Teraz organizm zaczyna „szaleć”, gdyż za niski poziom cukru we krwi jest równie niebezpieczny jak za wysoki. Wysyła więc sygnały, aby szybko zwiększyć poziom cukru we krwi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *