Jak to się dzieje, że DIIEA wpływa także na depresję?

Wiadomo, że prawie wszystkie komórki mają receptory do przyjęcia tego hormonu. Dotyczy to również komórek mózgu. Przypuszcza się, że na skutek niedoboru DHEA dochodzi do zakłóceń funkcji komórek, w wyniku czego między innymi pojawia się depresja. Dotychczas jednak nie wiadomo, jaką rolę DIIEA odgrywa w mózgu.

Skoro DHEA pomaga złagodzc naweL depresję, to musi mieć korzystny wpływ rówmież na „normalne” stany depresyjne, jakie często występują u osób starszych. Naukowcy przypuszczają, że przy niskim poziomie tego hormonu, zażywanie go mogłoby poprawne nastrój i samopoczucie. Niestety nie ma jeszcze na razie na ten temat żadnych badań. Istnieją jednak wypowiedzi pojedynczych osób, które przyjmują DHEA i potwierdzają jego działanie.

Zresztą sami możemy już teraz coś dla siebie zrobić, aby nasz poziom DHEA nic spadał tak bardzo, że czujemy się przygnębieni i depresyjni. Spróbujmy, o ile to możliwe, unikać stresu. Ponieważ właśnie SLres powoduje wydzielanie się hormonów, które między innymi obniżają poziom DHEA. Nic więc dziwmego, że wtedy częściej jesteśmy przygnębieni i smutni!

We wspomnianym doświadczeniu, podczas którego badano związek między poziomem DHEA a depresją, dokonano jeszcze jednego, interesującego odkrycia: uczestnicy po kuracji tym hormonem poddani zostali testom, które mierzyły sprawność pamięci. U wszystkich kobiet i mężczyzn zaobserwowano wyraźną poprawę pamięci. Wydaje się, że DHEA pomaga nie tylko na depresję, jak to już przedstawiliśmy, lecz także poprawia zdolność mózgu do gromadzenia i wydobywania informacji.

Naukowcy przypuszczają, ze DIIEA pobudza połączenia komórek nerwowych do wzrostu i dalszego rozgałęziania się. W efekcie poprawia się komunikacja między komórkami i prawdopodobnie lepiej funkcjonuje pamięć. Byłoby wspaniale, gdyby hormon Cen rzeczywiście mógł zahamować stopniowa utratę pamięci charakterystyczną dla osób starszych. Większość ludzi odczuwa obniżenie się sprawności umysłu, obok słabości fizycznej, jako najgorsze zło starości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *