Czy DHEA może pomóc chorym ma raka? cz. 2

Lekarze, którzy oprócz chemioterapii i naświetlania zalecali DI-IEA, informują, że pacjenci po przyjęciu tego hormonu czuli się lepiej. DHEA nie miał wprawdzie wpływu na wzrost nowotworu, ale pacjenci byli mniej osłabieni i lepiej znosili skutki tych zabiegów. Część z nich żyła nawet trochę dłużej. Jak już zostało powiedziane: DHEA nie może wyleczyć raka, lecz może przynajmniej przyczynić się do tego, że osoby nieuleczalnie chore będą mogły spędzić resztę życia godniej i bez bólu. A to przecież już jest duży sukces.

Jeszcze jedna interesująca informacja: Chociaż niektórzy lekarze podawali swoim pacjentom niezwykle duże dawki, nie wystąpił żaden znany efekt uboczny. Oczywiście nie oznacza to jeszcze, że można całkowicie wykluczyć możliwość późnych skutków ubocznych. Niektórzy naukowcy, zwłaszcza ci, którzy w badaniach stwierdzili u chorych na raka podwyższony poziom DHEA, uważają, że hormon ten może nawet wywoływać określone formy raka. Jak na razie brak jest dostatecznych danych, potwierdzających tę hipotezę.

Niewyjaśniony pozostaje dotychczas fakt, dlaczego u wielu młodych osób chorych na raka stwierdzono niski poziom DHEA. Kilku naukowców zaprezentowało ciekawe wytłumaczenie: mianowicie wiążą oni ten fakt z obniżeniem poziomu cholesterolu we krwi, co stwierdzono w niektórych rodzajach raka. Organizm, drogą okrężną przez inny hormon, przetwarza cholesterol między innymi w DHEA. Przy powstawaniu nowotworu zwyrodniałe komórki potrzebują cholesterolu. Stanowi on budulec ich komórek. W efekcie następuje obniżenie poziomu tego tłuszczu we krwi. Zmniejsza się tyra samym ilość DHEA, produkowanego w nadnerczach. Organizm w obliczu niedoboru hormonu, nie może już skutecznie bronić się przed różnymi chorobami, a zwłaszcza przed rakiem, o ile DHEA rzeczywiście tę zdolność posiada.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *